Ze średniowiecza do współczesności

Nowe badania wyjaśniają, w jaki sposób czerwie oczyszczają rany i ułatwiają ich gojenie.

Od czasów starożytnych do czasu pojawienia się antybiotyków lekarze wykorzystywali czerwie do oczyszczania ran i zapobiegania infekcjom. Czerwie żywią się wyłącznie martwymi tkankami, tak więc nie musiano się martwić, że mogłyby wygryzać zdrowe. Wraz z pojawieniem się antybiotyków stosowanie larw w medycynie przeszło do historii. Jednak rosnąca oporność na antybiotyki spowodowała ponowne zainteresowanie tą terapią.

W roku 2004 FDA zatwierdziła ją jako dopuszczoną metodę leczniczą. Dzisiaj firmy dostarczające czerwie hodują je z wysterylizowanych jaj muchy i umieszczają w opakowaniach przypominających torebki z herbatą, które lekarze umieszczają bezpośrednio w ranach. (Opakowania zapobiegają rozpełznięciu się czerwi i ich dojrzewaniu do stadium dorosłej muchy.) W miarę jak coraz więcej lekarzy wykorzystuje owady do leczenia ran, naukowcy wyjaśniają procesy, które pozwalają czerwiom czynić cuda. W jednym z badań, opublikowanych w ubiegłym roku w czasopiśmie Archives of Dermatolom, wykazano, że czerwie umieszczone w ranie chirurgicznej usuwają martwe tkanki dokładniej niż chirurdzy. „Wykorzystanie larw pozwala na całkowite usunięcie martwych i zakażonych tkanek, co jest niezbędne do zamknięcia rany” – mówi kierująca badaniami Anne Dompmartin-Blanchere, dermatolog z Centre Hospitalier Universitaire (CHU) de Caen we Francji.

Dodaje, że chirurgiczne oczyszczanie rany jest często zabiegiem długim i bolesnym. W innym badaniu, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Wound Regeneration and Repair, Gwendolyn Cazander z Leids Universitair Medisch Centrum w Holandii wraz ze współpracownikami stwierdziła, że wydzieliny czerwi modulują aktywację dopełniacza – elementu układu odpornościowego uruchamianego w reakcji na wnikające patogeny i kluczowego dla zwalczania infekcji. Pewien stopień aktywacji układu dopełniacza jest niezbędny; jednak jego nadmierne pobudzenie prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego, który opóźnia zamknięcie się rany, jest więc ona narażona na zakażenie. Wydzieliny larw obniżają aktywność układu dopełniacza we krwi zdrowych dorosłych, hamując wytwarzanie wielu ważnych dla tego układu białek. Naukowcy stwierdzili ponadto, że zahamowanie tej nadmiernej reakcji immunologicznej przyspiesza gojenie. „Według nas dzięki larwom można wygoić od około 50 do 80% ran ” – podsumowuje Cazander. Leczenie czerwiami może wyglądać na relikt średniowiecza, ale współczesna medycyna pozwala już wyjaśnić skuteczność tej metody.