W ostatnich latach w naszym kraju dało się zauważyć wzrastające zainteresowanie pozyskiwaniem energii elektrycznej w sposób ekologiczny. Dzięki dotacjom unijnym na wielkopowierzchniowych polach powstawać zaczynają całe fermy wiatrowe tworzone przez przedsiębiorców i rolników, natomiast właściciele domów jedno- i wielorodzinnych coraz częściej skłaniają się ku montażowi na dachach swoich budynków paneli fotowoltaicznych. W ramach dzisiejszego artykułu pragniemy odpowiedzieć na nurtujące zapewne wielu czytelników pytanie – czy inwestycja taka faktycznie jest opłacalna?

Jak mówi przedstawiciel krakowskiej firmy EKO Galicja, odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca, jednakże pamiętać należy, iż zwrot z podjętej inwestycji nie będzie natychmiastowy, a na zamontowanej na dachu instalacji fotowoltaicznej faktycznie zaczniemy zarabiać po upływie od 10 do 12 lat, zależnie od mocy zaimplementowanego systemu przetwarzania energii słonecznej na elektryczną. Po rzeczonym okresie czasu będziemy coraz mniej dotkliwie odczuwać wzrastające ceny prądu, jako że znaczną jego część będziemy w stanie pozyskać samodzielnie. Aby jednak było to możliwe, na samym początku konieczne jest zgromadzenie znacznych funduszy inwestycyjnych, wahających się na poziomie 15-30 tysięcy, które to przeznaczymy zarówno na zadowalającej jakości komponenty naszej instalacji, jak i na jej montaż oraz dostosowanie do specyfiki zarówno naszego domu jak i warunków geograficznych oraz meteorologicznych. Jak można się domyślić, lwią część wkładu pieniężnego pochłoną instalacje fotowoltaiczne, które, z uwagi na poziom ich skomplikowania, kosztować mogą nawet powyżej 10 tysięcy złotych. O wiele tańsze są komponenty uzupełniające, takie jak falowniki, przewody, elementy zabezpieczające, czy też przekaźniki.

Pamiętajmy jednakże, że programy unijne zorientowane na zwiększenie udziału energii odnawialnej w rodzimym przemyśle przewidują dotacje na montaż systemów fotowoltaicznych. Przy koszcie systemu na poziomie 20 tysięcy złotych UE pokrywa do 40 % inwestycji, a więc liczyć możemy na zwrot 8000 złotych. Biorąc pod uwagę ten fakt, uznać można, że poczyniony wydatek zwróci się jeszcze szybciej (już po 5-7 latach, w zależności od poziomu średniego dziennego nasłonecznienia), my natomiast będziemy mogli nie tylko zaoszczędzić na rachunkach na prąd, ale także każdego dnia budzić się będziemy ze świadomością, iż w znacznie mniejszym stopniu przyczyniamy się do zatruwania naszej planety.

Nadmienić także należy, że dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych, panele fotowoltaiczne stają się rozwiązaniem coraz bardziej wydajnym, przez co z kolei wzrasta ich opłacalność. W najbliższych latach spodziewać się należy przede wszystkim zastąpienia krzemu stanowiącego kluczowy element składowy paneli innym, bardziej zaawansowanym materiałem, jako że obecnie rzeczony pierwiastek wykorzystywany w przemyśle fotowoltaicznym przyczynia się do marnotrawienia aż 30 % energii pozyskiwanej z promieni słonecznych. Miejmy nadzieję, że już niedługo zaprezentowane nam zostaną panele umożliwiające wykorzystywanie w stu procentach nadmienionego źródła energii odnawialnej!